18/08
2020
2020
Ananasowy zawrót głowy| Enzymatyczny peeling gommage (cera wrażliwa, sucha i naczynkowa), Eveline-recenzja #135| "Gumkowanie" twarzy?
Witajcie!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją Enzymatycznego peelingu gommage marki Eveline. Ja jak wiecie lubię sięgać po nowości kosmetyczne, więc kiedy zobaczyłam tego cudaka u Femperially wiedziałam, że muszę go mieć! Jesteście ciekawi czy ten delikatny peeling dał radę mojej mieszanej cerze? TAK? To zapraszam Was dalej :)
Dzisiejszy "bohater" recenzji:
Obietnice producenta:
Efekt natychmiastowej odnowy naskórka
Enzymatyczny peeling gommage 3w1, dzięki zawartości owocowych enzymów, które stymulują proces złuszczania, zapewnia skuteczną odnowę i wygładzenie naskórka. Żelowa formuła pozostawiona na skórze aktywnie rozpuszcza zanieczyszczenia i martwy naskórek. Wyjątkowa konsystencja typu gommage działa jak "ścierająca gumka" wystarczy "zetrzeć" ją suchymi dłońmi, odsłaniając odnowioną, niezwykle gładką i promienną cerę.
Efekty:
Skóra jest idealnie gładka, miękka i promienna, doskonale przygotowana do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.
Sposób użycia:
Peeling nałożyć na czystą i suchą skórę twarzy, omijając okolice oczu i ust. Pozostawić na 2-3 minuty. Wykonując delikatny makijaż zetrzeć peeling z twarzy. Pozostałości zmyć.
Skład:
Aqua, Propylene Glycol, Cetrimonium Chloride, Carbomer, Glycerin, Bromelain, Parfum, Panthenol, Lactic Acid, Glycolic Acid, Citric Acid, Malic Acid, Salicylic Acid, Xylitol, Anhydroxylitol, Xylitylglucoside, Glucose, Prunus Amygdalus Dulcius Oil, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Limonene, CI 15985.
Moja opinia:
Enzymatyczny peeling gommage zamknięty jest w miękką, plastikową tubkę z zamknięciem typu klik o pojemności 50 ml. Tubka stoi bez problemu, a my mamy pewność, że wykorzystamy produkt do samego końca (możemy ją rozciąć aby wydobyć resztki ze środka). Konsystencja żelowa, taka galaretka nieco rzadka o boskim ananasowym zapachu (który uzależnia). Na szczęście nie spływa po nałożeniu na twarz.
Od razu po nałożeniu można poczuć, że powoli roluję nam się skóra! Ja nie zostawiam go tak jak zaleca producent czyli na 2-3 minuty tylko na max. 10 minut i po tym roluję skórę (powstają takie maleńkie grudki czyli takie "resztki" jak przy używaniu gumki do ścierania), a pozostałości zmywam bez problemu. Nie podrażnia ani nie przesusza mojej skóry. Nie powoduje uczucia ściągniętej skóry. Skóra po użyciu jest przyjemnie gładka, miękka w dotyku, suche skórki znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, pory są oczyszczone!, a cera delikatnie nawilżona i rozświetlona!. Na szczęście nie powoduje zaczerwienia skóry ani nie piecze po nałożeniu na skórę (kwasów owocowych jest niewiele w przeciwieństwie np. do Peelingu 3 enzymy z Tołpy).
Peeling nie zastyga na twarzy tak jak glinki tylko cały czas mamy taką jakby gęstszą galaretkę na twarzy! Na minus mogę zaliczyć jedynie jego niewydajność (albo Ja mam do niego zbyt hojną rękę). Do plusów z pewnością można zaliczyć niską cenę i dostępność. Dla mnie to taka miła odskocznia od peelingów mechanicznych (bo wiadomo mając mieszaną cerę, na pewno nie zrezygnuję z mocniejszego oczyszczania skóry). Szkoda tylko, że efekty są krótkotrwałe! Mam niesamowitą ochotę na wypróbowanie koreańskich peelingów gommage (podobno są o niebo lepsze!). Ogólnie nie jest może typowym hitem, ale na wypróbowanie szczególnie latem jest the best! Ja możliwe, że jeszcze kiedyś do niego wrócę ze względu na zapach :) Jednak wydaje mi się, że na jesień/zimę będzie dla mojej mieszanej cery za słaby, ale na lato kiedy nie borykam się z dużą ilością suchych skórek jest idealny!.
Cena: około 10 zł/Dostępność: np. Rossmann. Obecnie na stronie Ezebra znajdziecie za 7,20 zł!
Podsumowując całkiem ciekawy kosmetyk o boskim zapachu ananasa i delikatnym jak dla mojej mieszanej cery działaniu! Jednak jak możecie zauważyć na opakowaniu jest napisane, że głównie dla cer wrażliwych, suchych i naczyniowych, więc nie czuję się rozczarowana. Do minusów zaliczam jego niewydajność! Za to do plusów można zaliczyć niską cenę, dostępność, zapach, no i fakt, że skóra po użyciu jest wygładzona, delikatnie nawilżona i rozświetlona, zaczerwienie i niedoskonałości są jakby "wyciszone"! Czego chcieć więcej? Zdecydowanie lepszej wydajności :D
Znacie Enzymatyczny peeling gommage marki Eveline? A możecie macie ochotę go wypróbować? Chętnie się dowiem.
Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,
Marzycielka






Ciekawi mnie on, ale nie wiem, czy sprawdziłby się na mojej cerze :)
ReplyDeleteZawsze możesz spróbować bo możesz go dorwać już za 9 zł :)
DeleteChociaż zazwyczaj sięgam po peelingi z drobinkami, to mam ochotę wypróbować ten o którym piszesz. Jestem bardzo ciekawa tego zapachu, musi być piękny! A tak po za tym, to mam tą maseczkę z Niuqi, którą masz w tle, ale jeszcze nie używałam. :)
ReplyDeleteOj zapach jest cudny, owocowy mocno ananasowy :) Ja też jeszcze tej maseczki z Niuqi nie używałam, ale pasowała mi do scenerii, więc dodałam ją do zdjęcia :) Może kiedyś będziesz miała okazję i wypróbujesz tego "cudaka" z Eveline :)
DeleteBardzo chcę poznać i wypróbować ten peeling! :) Zapach musi być piękny :)
ReplyDeleteOj tak zapach ma piękny! W takim razie szukaj go w Rossmannie :)
DeleteMuszę wypróbować ten peeling. Peeling tolpy 3 enzymy uwielbiam ale może teraz wypróbuje coś nowego :) tym bardzie, ze cena na plus :)
ReplyDeleteNie jest tak mocny jak peeling 3 enzymy z Tołpy, ale myślę, że jak za taką cenę to zarówno działanie jak i zapach na plus :)
DeleteZaciekawił mnie ten peeling. Czy jest dostępny też w innej wersji zapachowej? Bo za ananasem akurat nie przepadam. :D
ReplyDeleteOj chyba dostępny jest tylko ten wariant zapachowy :(
DeleteNie widziałam wcześniej tego peelingu, ale jego wygląd przemawia do mnie. Ciekawa jestem jak by się sprawdzil u mnie :)
ReplyDeleteW takim razie koniecznie musisz spróbować :)
DeleteCiekawi mnie to gumkowanie :) Chociaż właśnie na jesień może być słaby, a teraz w sumie mam co używać :D
ReplyDeleteMoże w przyszłym roku będziesz miała okazję go wypróbować, bo faktycznie na jesień/zimę może być za słaby :(
DeleteJak zawsze stresowałam się co powiesz na produkt z mojego polecenia :D. Oczywiście zgodzę się z Twoją opinią, wszystko jest tak jak opisałaś. Ja też mam do niego ciężką rękę i przy regularnym użytkowaniu - co 2/3 dni, starczył mi na miesiąc :D. Jednak to gumkowanie i efekt na skórze absolutnie wynagrodziły mi wszystko :)
ReplyDeleteCieszę się, że zgadzasz się ze mną w 100% :) No mi nawet mniej niż na miesiąc, ale zapachem, działaniem i ceną mi wszystko wynagrodził :D
DeleteMam bardzo wrażliwą cerę, więc u mnie mógłby się sprawdzić. 😊
ReplyDeleteMyślę, że nawet całkiem fajnie by się u Ciebie sprawdził :)
DeleteMiałam okazję poznac peeling gommage innej marki i byłam z nim zakochana. Nawet nie wiedziałam, że eveline ma takie w swojej ofercie. Czas go poznać.
ReplyDeleteO a jakiej marki testowałaś peeling gommage? Może niedługo będziesz miała okazję go poznać :)
DeleteMega mnie zaciekawił ten peeling! :)
ReplyDeleteSuper! Bardzo się cieszę :)
DeleteKiedyś nie przepadałam za kosmetykami Eveline, ale teraz widzę że naprawdę są coraz lepsze. Nawet składy się poprawiły. Chętnie wypróbuję :)
ReplyDeleteOj tak marka prężnie się rozwija :) Mam nadzieję, że jak się skusisz to będziesz zadowolona tak samo jak Ja :)
DeleteZ ciekawości chętnie ten peeling bym przetestowała :D
ReplyDeletePozdrawiam!
Mam nadzieję, że już niedługo będziesz miała okazję go poznać :) Pozdrawiam :)
DeleteNie widziałam go jeszcze w drogerii, zapachem i działaniem jestem zaciekawiona :)
ReplyDeleteNa pewno znajdziesz go w Rossmannie :)
Deletenie znaaam! ale w sumie wolę peelingi mechaniczne ;)
ReplyDeleteJa też wolę peelingi mechaniczne, ale od czasu do czasu lubię też wypróbować nowości w postaci peelingów enzymatycznych czy gommage :)
DeleteNie znam i jak peelingi enzymatyczne lubię to gommage już gorzej więc mam mieszane uczucia co do niego przynajmniej na razie :)
ReplyDeleteRozumiem :) Może kiedyś się przekonasz i jednak wypróbujesz ten peeling gommage z Eveline :)
DeleteUwielbiam ananasa :D
ReplyDeletePierwsze słyszę o peelingu enyzmatycznym :D
Ja też lubię zapach ananasa :) O to Cię zaskoczyłam w takim razie tym peelingiem enzymatycznym :D
DeleteNie znałam, ale po Twoim poście mam ochotę wypróbować ;D
ReplyDeleteCieszę się, że po mojej recenzji masz ochotę go wypróbować :)
DeletePierwszy raz widzę to opakowanie :D Ale chociażby na sam zapach ananasa byłabym go w stanie wypróbować ;)
ReplyDeleteJeśli lubisz zapach ananasa to koniecznie musisz wypróbować :)
Delete