Cześć! Mam na imię Sabina w świecie blogowym znana jako Marzycielka. Uwielbiam testować kosmetyki, czytać książki, oglądać filmy i robić zdjęcia. Jestem niepoprawną marzycielką. Z przyjemnością zapraszam Cię do mojego świata!



18/04
2019

Koloryzujące balsamy do ust w kredce Black Cherry i Coral Crush, Nivea-recenzja #88


HEJ ŁOBUZY!



          Witajcie po krótkiej aczkolwiek przymusowej przerwie :) Niestety ostatnio blogowanie przez pracę i studia zeszło na boczny plan :(, ale powolutku do Was wracam i mam sporo recenzji dla Was! (planuje je na bieżąco wrzucać co jakieś 2-4 dni :)). Cieszycie się?:) Bo Ja bardzo! Nie przedłużając dzisiaj zapraszam Was na recenzję koloryzujących balsamów do ust w kredce marki Nivea, które ostatnio testowałam! I nie będę ukrywać to była miłość od pierwszego użycia <3 









Dzisiejsi"bohaterowie" recenzji: 












Obietnice producenta:





Koloryzujący balsam do ust w kredce bez olejów mineralnych


Wyjątkowe połączenie balsamu do ust NIVEA i szminki- zapewnia długotrwałe nawilżenie i intensywny koralowy koral (Coral Crush) bądź wyrazisty wiśniowy kolor (Black Cherry). Zawiera naturalne olejki.





Sposób użycia:





Rozprowadź odpowiednią ilość produktu na ustach. Tylko do użytku zewnętrznego. Tolerancja dla skóry potwierdzona dermatologicznie. 





Skład (Coral Crush):













Pentaerythrityl Tetraisostearate, Olus Oil, Tridecyl Trimellitate, Hydrogenated Castor Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Candelilla Cera, Phytosteryl Oleate, Hydrogenated Coco-Glycerides, C10-30 Cholesterol/Lanosterol Esters, Cera Alba, Dibutyl Lauroyl Glutamide, Octyldodecanol, Helianthus Annuus Seed Cera, Persea Gratissima Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Bisabolol, Tocopherol, Pentaerythrityl Tetra-di-t-butyl Hydroxyhydrocinnamate, Ascorbyl Palmitate, BHT, Geraniol, Benzyl Alcohol, Linalool, Aroma, Alumina, CI 15850, CI 45380, CI 77492, CI 77891





Skład (Black Cherry):













Pentaerythrityl Tetraisostearate, Olus Oil, Tridecyl Trimellitate, Hydrogenated Castor Oil, Candelilla Cera, Phytosteryl Oleate, Hydrogenated Coco-Glycerides, C10-30 Cholesterol/Lanosterol Esters, Cera Alba, Dibutyl Lauroyl Glutamide, Octyldodecanol, Helianthus Annuus Seed Cera, Persea Gratissima Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Bisabolol, Tocopherol, Pentaerythrityl Tetra-di-t-butyl Hydroxyhydrocinnamate, Ascorbyl Palmitate, BHT, Geraniol, Benzyl Alcohol, Linalool, Aroma, Alumina, CI 15850, CI 42090, CI 77891












Moja opinia:










Do wyboru mamy trzy odcienie :) Ja prezentuję Wam dwa czyli Coral Crush (którą kupiłam jakiś czas temu w Rossmannie) oraz Black Cherry (którą otrzymałam w ramach bycia Przyjaciółką Nivea). Poluję jeszcze na wersję Poppy Red!, która nadaje ustom intensywny czerwony kolor. Jak widzicie na zdjęciach są to grube kredki, których w przeciwieństwie do kredek z Golden Rose nie musimy temperować! (wystarczy przekręcić je u dołu i już są gotowe do użycia :)). Kolory wydają się być bardzo intensywne, ale na ustach są delikatniejsze (możemy budować jednak intensywność koloru na ustach)! (P.S. wiadomo nie zastąpią nam one szminek z prawdziwego zdarzenia!). Są bardzo wydajne! Na ustach nie utrzymują się przez cały dzień jak tradycyjne  szminki do ust (na co dzień na uczelnię czy do pracy sprawdzają się idealnie).Delikatnie nawilżają nasze usta, dobrze się aplikują! równomiernie schodzą z ust! Nie podkreślają suchych skórek (przynajmniej Ja u siebie nic takiego nie zauważyłam) Obietnice producenta są w 100% spełnione w rzeczywistości! Ja jestem na TAK i mam nadzieję, że z czasem pojawią się kolejne odcienie tych balsamów do ust! A zapomniałam Wam dodać, że obie pięknie pachną (chociaż Ja bardziej skłaniam się ku wersji Black Cherry bo pięknie pachnie wiśniami! Chociaż Coral Crush również ma piękny delikatny zapach!). Jedynie do czego można się przyczepić to do ceny :( (wydaje mi się, że jest ciut za wysoka!). 


Cena: około 20 zł (promocja 14,99 zł))/ Dostępność: Drogeria Rossmann 










Oba kolory bardzo mi się podobają na ustach! w zależności oczywiście od tego jaki efekt chcemy uzyskać (możemy stopniować intensywność koloru na ustach!:) Coral Crush to bardziej odcień wpadający w pomarańcz a Black Cherry to takie mocne bordo! 
















Znacie koloryzujące balsamy do ust marki Nivea? Jakie są Wasze ulubione balsamy do ust? Piszcie chętnie się dowiem :) 





#PrzyjaciółkiNIVEA #MojaNIVEA 








Piszcie śmiało :)


Do następnego :*


Pozdrawiam,














Comments

  1. Nie znam tych balsamów, ale lubię tę markę. 😊

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pewnie lubisz standardowe pomadki do ust tej marki?:)

      Delete
  2. Na ręce pigmentacja wygląda zadowalająco, akurat na co dzień. Ale skoro na ustach pigment się wytraca to to nie jest nic innego jak wszystkie koloryzujące balsamy do ust nivea. Nie jestem ich fanką w żadnym stopniu niestety ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ona i na ustach praktycznie tak wygląda bo możesz budować intensywność koloru na ustach (ale wiadomo, że typowych szminek do ust nie zastąpi dlatego napisałam, że jest delikatniejszy ten kolor na ustach) :) Zajrzyj na bloga Poradnikbezradnik tam "Kaprysek" pokazuje odcień Black Cherry na ustach :) Mi one pasują są miłą odmianą dla matowych pomadek, które używam :) Ja postaram się zrobić zdjęcie jak wyglądają u mnie na ustach i zaktualizować posta niebawem :)

      Delete
  3. Bardzo lubię masełka od Nivea, ale tych pomadek jeszcze nie miałam, podoba mi się ta jaśniejsza 😉

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja też lubię masełka Nivea :) Ta jaśniejsza będzie dobra właśnie latem :) Bo wydaje mi się być za jasna zimą :)

      Delete
  4. Używam zwykłych pomadek tej firm, z chęcią się skuszę na nie :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona tak jak i Ja :)

      Delete
  5. Nie widziałam tych balsamów jeszcze, chętnie wypróbuję. Coral Crush ma super kolorek :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Są dostępne bodajże od marca np. w Rossmannie :) Tak Coral Crush to taki kolorek typowo wakacyjny :)

      Delete
  6. Ale dobry pigment! Widziałam je w necie, chyba sama się skuszę :) Ten Coral Crush wygląda cudownie!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. No to musisz wypróbować :) Teraz znajdziesz je i na promocji w Rossmannie :)

      Delete
  7. Super, że nie podkreślają suchych skórek, bo bardzo tego nie lubię. Z tych dwóch odcieni wybrałabym ten koralowy. ;) Szkoda, że nie ma różowego.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Widzę kolejną fankę koralowego koloru :) No niestety nie ma koloru różowego...Może kiedyś się pojawi :)

      Delete
  8. Lubię tą markę i z chęcią bym się skusiła na te pomadki, bo miałam już inne i były fajne ;)
    Unpredictabble - klik ♥

    ReplyDelete
    Replies
    1. O widzisz no to super! Bardzo się cieszę :) Ja też już sporo pomadek tej marki miałam :)

      Delete
  9. Oo jak fajnie wyglądają :) bardzo lubię produkty nivea a tych balsamów jeszcze nie widziałam :) ja bardzo polubiłam balsamy kneipp :) Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Balsamów z Kneipp nie miałam, więc nie wiem :) No bo to nowości dostępne od marca :)

      Delete
  10. Ta ciemniejsza wygląda ciekawie.

    ReplyDelete
  11. Ogólnie za samą marką nie przepadam - za dużo jej na blogach, co powoduje u mnie odwrotny skutek od zamierzonego :D Ale nie ukrywam, że ta wiśniowa (czy może śliwkowa? :D) pomadka mnie ciekawi. Zastanawiałam się nad jej kupnem na promo w R. ale stwierdziłam, że póki co i tak mam sporo pomadek i odpuściłam :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiem, wiem i rozumiem twoje zdanie :) Ta wiśniowa pięknie wygląda na ustach i cudownie pachnie wiśnią! Może kiedyś się na nią skusisz :)

      Delete
  12. Nawet nie wiedziałam, że Nivea ma w swoim asortymencue takie koloryzujące kredki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Teraz już wiesz :) One w sumie są dopiero od marca dostępne :)

      Delete
  13. Ciekawią mnie, ale nie ma kolorku dla mnie niestety ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No niestety są na chwilę obecną tylko trzy kolory: czerwień, koral i wiśnia :)

      Delete
  14. Miałam standardową wersję w szmince Nivea też z kolorem. Balsam fajny, ale mnie ciągnie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Daj znać jak się skusisz i jak sprawdzi się u Ciebie :)

      Delete
  15. Świetnie że Nivea wypuściła pomadki i to w takich intensywnych kolorach ;) Pozdrawiam A.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak kolory są bardzo intensywne jak widać :)

      Delete
  16. Nawet nie wiedziałam, że Nivea wypuściło takie pomadki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Są dostępne dopiero od marca, więc mogłaś nie wiedzieć :)

      Delete
  17. Kosmetyki do ust należą do moich pielęgnacyjnych ulubieńców! ♥ Bardzo zaciekawiłaś mnie tymi kredkami i po raz pierwszy zobaczyłam je właśnie teraz, na Twoim blogu. Jeśli zobaczę je w promocji, to na pewno się skuszę na jedną.

    ReplyDelete
    Replies
    1. To podobnie jak u mnie :) Jestem #balsamoholikiem :) No bo one są dopiero od marca dostępne, więc wiesz jeszcze nie są tak popularne :) Skuś skuś się bo warto :) Sama poluję na czerwień jeszcze :)

      Delete
  18. Nie znam tych balsamów koloryzujących. Trochę nie moje kolory, ale skoro można budować intensywność koloru na ustach, to może się kiedyś skuszę na którąś :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polecam :) Może akurat przypadną Ci do gustu tak jak mi :)

      Delete
  19. Lubie pielęgnacyjne pomadki do ust, jednak nive w takiej formie do mnie nie przemawia.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rozumiem i szanuję twoje zdanie :) Każdy lubi co innego :)

      Delete
  20. Za pomadkami pielęgnacyjnymi Nivea jakoś nie przepadam, moje usta wolą konkretniejsze nawilżenie. Muszę przyznać, że tym produktem jestem zaskoczona, pigmentacja wydaje się być bardzo dobra. Fajnie, że połączyli coś nawilżającego z dobrym, nieprzeźroczystym kolorem. Miłego dnia! 😊

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgadzam się pigmentację naprawdę mają bardzo dobra :) Tak nawilżenie i delikatny kolorek w jednym :)

      Delete
  21. Miałam kiedyś podony produkt. No jakoś jednak wolę pomadki matowe albo bezbarwne stricte nawilzajace ale kto wie moze to sie kiedys zmieni. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja również lubię pomadki matowe, ale czasami wolę też coś bardziej nawilżającego :)

      Delete
  22. fajnie wyglądają te kreski, miałam kiedyś coś takiego z innej fimy

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgadzam się bardzo ciekawie wyglądają :)

      Delete
  23. Piękne odcienie tych balsamów. Będę musiała je kupić, ale może poczekam na promocję, bo troszkę wydaje mi się za drogo rzeczywiście :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    https://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na promocji myślę, że warto bo regularna cena troszeczkę za wysoka :) Piękne są te odcienie to fakt!

      Delete
  24. Jeszcze o nich nie słyszałam...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Warto im się przyjrzeć bliżej na jakiejś promocji :)

      Delete
  25. U mnie pomadki z Nivea niestety się nie sprawdzają. Kupiłam zarówno zwykłą pomadkę ochronną jak i jajeczko malina & czerwone jabłko. Ale nie zraża mnie to, być może wypróbuję te pomadki o pięknych, soczystych kolorkach :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No szkoda, że się u Ciebie nie sprawdziły pomadki ochronne :/ Ja mam kilka i bardzo je lubię jedynie późną jesienią i zimą są trochę za słabe dla moich ust, ale wiosną i latem są niezastąpione :) Mam nadzieję, że te koloryzujące balsamy lepiej się sprawdzą niż pomadki ochronne :) Trzymam kciuki!

      Delete
  26. bardzo chętnie bym wypróbowała. Nivea ostatnio mnie zaskakuje. Te kolory są bardzo soczyste i kuszące :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam nadzieję, że również dobrze się u Ciebie sprawdzą :)

      Delete
  27. Ciekawi mnie jak to wyglada na ustach :) Wydają się fajnym produktem. Może się skuszę. Kolorki są ciekawe. Markę znam wiec może akurat się sprawdzą.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam nadzieję, że u Ciebie również dobrze się sprawdzą :)

      Delete
  28. Markę Nivea znam oczywiście i bardzo lubię. Uwielbiam balsamy do ust a jak są jeszcze do tego w fajnym kolorze to już w ogóle jestem mega zadowolona.

    ReplyDelete
    Replies
    1. W takim razie musisz ich poszukać przy okazji w Rossmannie :)

      Delete
  29. Replies
    1. Z czystym sumieniem polecam się nimi zainteresować :)

      Delete
  30. Wreszcie balsam koloryzujący do ust w dobrze dopasowanym do nich konturze! Miałam kiedyś jakiś (nie pamiętam firmy), który nie był ścięty i ciężko mi się nim malowało usta, bo często wyjeżdżał poza ich obrys.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cieszę się, że przypadł Ci kontur tych balsamów koloryzujących do gustu :)

      Delete

Post a Comment

Copyright © okiem 2