20/03
2017
2017
Ulubieńcy kosmetyczni: STYCZEŃ I LUTY :)
HEJ SŁONECZKA! :)
Dzisiaj zapraszam Was na post o ulubieńcach stycznia i lutego. Jest to zaledwie 6 kosmetyków, które skradły moje serce przez ostatnie dwa miesiące.
Nie przedłużając zapraszam Was dalej! :)
Ulubieniec numer 1: Żel pod prysznic z naturalnym peelingiem z orzecha kokosowego, Cien :)
Kilka słów o nim: Żel przyciągnął mnie kolorowym opakowaniem , zapachem kokosu oraz niską ceną! Stosuję go prawie codziennie. Wygodne zamknięcie typu klik. Konsystencja jest gęsta i dobrze się pieni. Efekt peelingu jest bardzo delikatny, więc nie podrażnia skóry. Zapach jest przyjemny, słodki kokosowy. Skóra po takim prysznicu jest odświeżona, miękka i nie wysuszona. Jest bardzo wydajny! Z pewnością skuszę się na inne wersje zapachowe.
Cena: około 3-4 zł/ Dostępność: Lidl.
Ulubieniec numer 2: Nawilżający krem różany, Bielenda :)
Kilka słów o nim: cudowny, różany zapach; konsystencja lekka i żelowa, idealna pod makijaż; wydajność; szybko się wchłania i nie zostawia tłustego "filmu" na twarzy; świetnie nawilża skórę, łagodzi podrażnienia,; skóra po użyciu jest promienna; nie zapycha, nie uczula i nie ściąga skóry; krem po nałożeniu cudownie chłodzi skórę; eleganckie opakowanie, plus za kartonik i sreberko :); stosuję go zarówno na dzień i na noc (grubszą warstwę :)); buzia po użyciu się nie świeci; cena; dostępność; skład; Więcej znajdziecie o nim w mojej recenzji: TUTAJ :).
Cena : około 15 zł/ Dostępność: drogeria Rossmann, Laboo.
Ulubieniec numer 3: Bananowa maska do włosów, Kallos :)
Kilka słów o nim: Kupiłam ją przez przypadek i totalnie się w niej zakochałam <3. Nawilżenie włosów bez obciążenia. Konsystencja i wydajność oceniam na plus nawet w przypadku takiego małego opakowania. Zakochałam się i w działaniu i w zapachu <3. Po użyciu odżywki moje włosy są gładkie, miękkie, przyjemne w dotyku, genialnie się rozczesują, Jedna z lepszych masek, które ostatnio używałam. Z pewnością kupię następne litrowe opakowanie.
Cena: około 5 zł/ Dostępność: hurtownie fryzjerskie, drogeria Natura, Laboo.
KOLORÓWKA :D
Ulubieniec numer 4: Bronzer z różem, Lirene :)
Kilka słów o nim: Jestem w nim zakochana! :) Róż z bronzerem potrafią zdziałać cuda <3. Pięknie ożywiają, modelują twarz. Twarz wygląda na zdrową, muśnięta delikatnie słońcem. Nie jest mocny czy też mega trwały, ale dla mnie idealny. Nie wyobrażam już sobie mojej kosmetyczki bez tego cuda <3. P.S. Można stopniować efekt na twarzy za co też ogromny plus :). Zapach dodatkowo umila nam aplikację :). Dla mnie osoby początkującej i lubiącej delikatny makijaż jest genialny i niezastąpiony! Więcej znajdziecie o nim: TUTAJ :).
Cena: około 20-25 zł./Dostępność: drogeria Rossmann i inne.
Ulubieniec numer 5: Korektor w płynie, Catrice :)
Kilka słów o nim: Stosuję go przede wszystkim pod oczy! Świetnie sprawdza się na co dzień. Krycie i trwałość oceniam na plus. Nie obciąża mojej skóry pod oczami.
Ma ładny kolor. Sprawdza się dobrze także jako baza pod cienie!. Jest bardzo wydajny.
Ma bardzo fajną konsystencję. Genialny efekt za niewielkie pieniądze. Słyszałam, że lubi ciemnieć czego Ja u siebie nie zauważyłam...Miłość od pierwszego użycia! Więcej znajdziecie o nim: TUTAJ :).
Cena: około 15 zł. P.S. Od niedawna w ofercie znajduję się nowy odcień 005 Light Natural./Dostępność: Drogeria Natura, Laboo.
Ulubieniec numer 6: Baza pod makijaż zmniejszająca widoczność porów, Benefit :)
Kilka słów o niej: Przedłuża trwałość makijażu i zakrywa pory (nie znikną tylko zmniejsza się ich widoczność). Nie zapycha (ale nie stosuję jej oczywiście codziennie). Ma przyjemną, silikonową konsystencją, która bez problemu się rozprowadza. Świetnie współgra z różnymi podkładami. Wystarczy niewielka ilość! Kupię ponownie na promocji! :)
Cena: 7,5 ml..63 zł/Dostępność: Sephora.
Ulubieniec numer 1: Żel pod prysznic z naturalnym peelingiem z orzecha kokosowego, Cien :)
Kilka słów o nim: Żel przyciągnął mnie kolorowym opakowaniem , zapachem kokosu oraz niską ceną! Stosuję go prawie codziennie. Wygodne zamknięcie typu klik. Konsystencja jest gęsta i dobrze się pieni. Efekt peelingu jest bardzo delikatny, więc nie podrażnia skóry. Zapach jest przyjemny, słodki kokosowy. Skóra po takim prysznicu jest odświeżona, miękka i nie wysuszona. Jest bardzo wydajny! Z pewnością skuszę się na inne wersje zapachowe.
Cena: około 3-4 zł/ Dostępność: Lidl.
Ulubieniec numer 2: Nawilżający krem różany, Bielenda :)
Kilka słów o nim: cudowny, różany zapach; konsystencja lekka i żelowa, idealna pod makijaż; wydajność; szybko się wchłania i nie zostawia tłustego "filmu" na twarzy; świetnie nawilża skórę, łagodzi podrażnienia,; skóra po użyciu jest promienna; nie zapycha, nie uczula i nie ściąga skóry; krem po nałożeniu cudownie chłodzi skórę; eleganckie opakowanie, plus za kartonik i sreberko :); stosuję go zarówno na dzień i na noc (grubszą warstwę :)); buzia po użyciu się nie świeci; cena; dostępność; skład; Więcej znajdziecie o nim w mojej recenzji: TUTAJ :).
Cena : około 15 zł/ Dostępność: drogeria Rossmann, Laboo.
Ulubieniec numer 3: Bananowa maska do włosów, Kallos :)
Kilka słów o nim: Kupiłam ją przez przypadek i totalnie się w niej zakochałam <3. Nawilżenie włosów bez obciążenia. Konsystencja i wydajność oceniam na plus nawet w przypadku takiego małego opakowania. Zakochałam się i w działaniu i w zapachu <3. Po użyciu odżywki moje włosy są gładkie, miękkie, przyjemne w dotyku, genialnie się rozczesują, Jedna z lepszych masek, które ostatnio używałam. Z pewnością kupię następne litrowe opakowanie.
Cena: około 5 zł/ Dostępność: hurtownie fryzjerskie, drogeria Natura, Laboo.
KOLORÓWKA :D
Ulubieniec numer 4: Bronzer z różem, Lirene :)
Kilka słów o nim: Jestem w nim zakochana! :) Róż z bronzerem potrafią zdziałać cuda <3. Pięknie ożywiają, modelują twarz. Twarz wygląda na zdrową, muśnięta delikatnie słońcem. Nie jest mocny czy też mega trwały, ale dla mnie idealny. Nie wyobrażam już sobie mojej kosmetyczki bez tego cuda <3. P.S. Można stopniować efekt na twarzy za co też ogromny plus :). Zapach dodatkowo umila nam aplikację :). Dla mnie osoby początkującej i lubiącej delikatny makijaż jest genialny i niezastąpiony! Więcej znajdziecie o nim: TUTAJ :).
Cena: około 20-25 zł./Dostępność: drogeria Rossmann i inne.
Ulubieniec numer 5: Korektor w płynie, Catrice :)
Kilka słów o nim: Stosuję go przede wszystkim pod oczy! Świetnie sprawdza się na co dzień. Krycie i trwałość oceniam na plus. Nie obciąża mojej skóry pod oczami.
Ma ładny kolor. Sprawdza się dobrze także jako baza pod cienie!. Jest bardzo wydajny.
Ma bardzo fajną konsystencję. Genialny efekt za niewielkie pieniądze. Słyszałam, że lubi ciemnieć czego Ja u siebie nie zauważyłam...Miłość od pierwszego użycia! Więcej znajdziecie o nim: TUTAJ :).
Cena: około 15 zł. P.S. Od niedawna w ofercie znajduję się nowy odcień 005 Light Natural./Dostępność: Drogeria Natura, Laboo.
Ulubieniec numer 6: Baza pod makijaż zmniejszająca widoczność porów, Benefit :)
Kilka słów o niej: Przedłuża trwałość makijażu i zakrywa pory (nie znikną tylko zmniejsza się ich widoczność). Nie zapycha (ale nie stosuję jej oczywiście codziennie). Ma przyjemną, silikonową konsystencją, która bez problemu się rozprowadza. Świetnie współgra z różnymi podkładami. Wystarczy niewielka ilość! Kupię ponownie na promocji! :)
Cena: 7,5 ml..63 zł/Dostępność: Sephora.
Ulubieniec numer 6: Baza pod makijaż zmniejszająca widoczność porów, Benefit :)
Kilka słów o niej: Przedłuża trwałość makijażu i zakrywa pory (nie znikną tylko zmniejsza się ich widoczność). Nie zapycha (ale nie stosuję jej oczywiście codziennie). Ma przyjemną, silikonową konsystencją, która bez problemu się rozprowadza. Świetnie współgra z różnymi podkładami. Wystarczy niewielka ilość! Kupię ponownie na promocji! :)
Cena: 7,5 ml..63 zł/Dostępność: Sephora.







Znam odżywkę bananową z Kallosa, a właściwie maskę (ale ja używam jej czasem jako odżywki). Bardzo fajny produkt. Ma piękny zapach. obecnie mam jej resztkę :)
ReplyDeletePozdrowionka serdeczne! :)
Oj tak zgadzam się z Tobą!
DeleteZnam bananowego Kallosa i też bardzo go lubiłam;) Ciekawy ten żel kokosowy z Lidla, szkoda że nie mam go blisko bo bym się skusiła;)
ReplyDeleteObserwuję;)
Ja również nie mam po drodze Lidla i rzadko w nim bywam :(
DeleteMam olejek z tej serii Bielendy ale jest dla mnie za lekki, lubię maski Kallos, ale nie przepadam za zapachem bananów ;)
ReplyDeleteOjej szkoda :(
DeleteUwielbiam tą maskę od Kallosa :-) Miałam litrową pojemość i bardzo szybko ją skończyłam :-)
ReplyDeleteZapach i działanie rewelacja!
DeleteW sumie nie znam żadnego z tych produktów.
ReplyDeleteO widzisz zaskoczyłaś mnie :)
DeleteBronzer z różem Lirene też bardzo lubię :)
ReplyDeleteTo super!
DeletePowiem szczerze że nie znam żadnego z Twoich ulubieńców :((
ReplyDeleteMoże na coś się skusisz?
Deletekamuflarz z Catrice mam i znam
ReplyDeleteSuper!
DeleteMiałam litrową bananową maskę :D podzieliłam się z mamą i siostrą. Mile wspominam i do tego ten zapach <3
ReplyDeleteJa również :)
DeleteUwielbiam zapach tej maski bananowej.
ReplyDeleteJak wyżej :)
DeleteBaza szczególnie mnie interesuje :)
ReplyDeleteWarto polować na promocji!
DeleteKrem różany uwielbiam ;)
ReplyDeleteU mnie niestety ten korektor Catrice się nie sprawdza :(
ReplyDeleteSzkoda :(
DeleteJa planuję wypróbować ten różany krem od Bielendy :)
ReplyDeleteSuper!
DeleteSłyszałam tylko o odżywce. Będąc w drogerii widziałam pełen asortyment ich i mam zamiar kupić sobie jakąś ^^
ReplyDeletehttp://mylittleworld-paulablog.blogspot.com/?m=1
Mam nadzieję, że się sprawdzi!
DeleteTeż lubię płynny kamuflaż Catrice i bananowego Kallosa. Zaciekawiłaś mnie tym żelem :)
ReplyDeleteNo to może się skusisz? :) O to mamy coś wspólnego!
DeleteMam tego bananowego Kallosa ale dopiero kilka razy użyłam ;)
ReplyDeleteI jak?
DeleteDla mnie zdecydowanie żel kokosowy :) Moje włosy nie cierpią się z Kallosami.
ReplyDeleteOjej szkoda :(
Deleteten żel chętnie bym przetestowała - czytałam sporo pozytywnych opinii o kosmetykach z lidla :)
ReplyDeleteNo to może czas się na coś skusić?
Deleteuwielbiam ten korektor pod oczyska, chociaż ostatnio zdradzam go z korektorem z provoke :) a kalosa też lubię, ale bananowego nie miałam jeszcze :)
ReplyDeleteJa również :) No to polecam maskę bananową tak dla odmiany :D
Deleteuwielbiam wszystkie Kallosy, obecnie stosuje Banana i Kerarin - świetnie się sprawdzają :) zapraszam na nowy post: www.fancycares.blogspot.com
ReplyDeleteKeratin nie miałam :)
DeleteMiałam kupić bazę z Beefit, ale boję się, że mnie zapcha ;/ Kiedyś tak miałam z bazą estee lauder ;( A po żel wybiorę się w następnym tygodniu! ;]
ReplyDeleteMoże lepiej zaopatrzyć się w miniaturkę na zachętę? Powodzenia :)
DeleteTen krem różany z Bielendy niestety ma nie fajny skład.
ReplyDeleteNiestety tak :(
Deletecien jak poszerzylo oferte szok
ReplyDeleteO tak zgadzam się z tym Cien ostatnio szaleje!
DeleteZaciekawił mnie krem różany :D
ReplyDeleteMoże się skusisz?
DeleteTeż bardzo lubię maski z Kallosa :)
ReplyDeleteKallos banan jest jedną z fajniejszych masek! No i do tego ten zapach. Warto spróbować.
ReplyDeleteMam go w litrowym opakowaniu obecnie :D
Delete